Hrabina odpowiedziała łzami
Kasyno internetowe |Płytki kuchenne |Porcelana ręcznie malowana

„Hrabina odpowiedziała łzami, które piekły niczym wy, rzuty sumienia. Nie miała już jednak sił, by się oprzeć.
— Cieszy mnie, że jestem tak kochana. Dziękuję cl, hrabino. Istotnie, jesteście tu narażone na niebezpieczeństwo. Wściekłość tłumu nie zna hamulców. Macie słuszność, to ja byłam szakia, prosząc was, byście tu zostały. Byłoby to poświęcenie z waszej strony, ale ja nie chcę ofiar.
Hrabina spojrzała na królowę swymi pięknymi oczami, leca niestety, zamiast gotowości poniesienia każdej ofiary królowa wyczytała w nich jedynie słabość kobiety.
— A więc, księżno — zapytała królowa — czy i ty postanowiłaś wyjechać
Królowa położyła szczególny akcent na słowo „i ty".
— Tak, Wasza Królewska Mość.
— Zapewne do któregoś ze swych majątków... położonego... daleko stąd.
—Opuszczając Waszą Królewską Mość, pięćdziesiąt mil sprawia tyleż bólu, co sto pięćdziesiąt...
— Czyli udajesz się za granicę...
— Niestety, tak.
Ciężkie westchnienie rozdarło serce królowej, lecz nie wydostało się z jej ust...
— Hrabia de Charny! — zawołała. — To pan jest tutajI Widząc, że ten, do którego się zwróciła, składa jej zgodny
z etykietą dworską pełen szacunku ukłon, królowa skinęła na pokojówkę, by się oddaliła i zamknęła za sobą drzwi.“(6)



Multilotek |Cennik usług budowlanych |Forum Bukmacherskie